Coraz liczniejsze akty przemocy i krwawych porachunków gangów narkotykowych w Meksyku spowodowały, że rząd USA odradził swym obywatelom odwiedzanie tego kraju. Włądze Stanów Zjednoczonych podkreślają, że szczególnie należy unikać rejonów położonych na północy Meksyku, przy granicy amerykańskiej.
W strzelaninach, egzekucjach i potyczkach między gangami zginęło w całym kraju, w ciągu ostatnich dni kilkadziesiąt osób. Dochodzi nawet do ataków na lokalne posterunki policji.
Prezydent Meksyku Felipe Calderon na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, odrzucił oskarżenia, że jego rząd podsyca przemoc wspierając jeden kartel narkotykowy przeciwko drugiemu.
Źródło: Dziennik.pl