Zimbabwe jest bankrutem. Nie ma już nawet własnej waluty. Na odsiecz upadającemu państwu pospieszył gospodarczy gigant - Chiny. Pekin zgodził się udzielić zimbabweńskiej gospodarce pożyczki w wysokości 950 mln. dolarów. Według szacunków miejscowego rządu potrzeba jeszcze osiem razy tyle.
Aby Zimbabwe podniosło się z upadku, hojność Chin nie wystarczy. Chociaż za niecały miliard dolarów Pekin niemalże kupił całe Zimbabwe, to ta gigantyczna suma jest kroplą w morzu potrzeb.
Zdewastowana gospodarka afrykańskiego kraju potrzebuje co najmniej osiem razy więcej pieniędzy, czyli około 8 mld. dolarów, by odyskać równowagę po latach fatalnych rządów prezydenta Roberta Mugabe.
Chiński kredyt zdobył nowy premier afrykańskiego kraju, Morgan Tsvangirai, który w lutym 2009 roku uformował rząd jedności narodowej z ludźmi rządzącego dotąd żelazną ręką Mugabego.
Źródło: Dziennik.pl