Operacja Khanjar ("Uderzenie miecza" - red.) to największe uderzenie amerykańskich wojsk na talibów od chwili wzmocnienia sił USA w Afganistanie przez dodatkowych żołnierzy przysłanych przez Pentagon. Akcja Waszyngtonu rozpoczęła się kilka dni po podobnej operacji sił brytyjskich w tym samym regionie.
Nie ma jednak wątpliwości, że rozprawa z talibami nie będzie łatwa. Według źródeł w Waszyngtonie "Uderzenie miecza" to "bardzo ważna" operacja. "Nie codziennie rusza do walki wojsko w sile brygady" - mówi anonimowy urzędnik Departamentu Obrony. "I nie codziennie to wojsko jedzie do najbardziej niespokojnej części Afganistanu" - dodaje. Prowincja Helmand była w ostatnich miesiącach terenem znacznej aktywności talibów. Od poczatku tego roku zginęło tam co najmniej 25 amerykańskich i brytyjskich żołnierzy.
Amerykanie od ośmiu lat nie mogą pokonać islamskich fundamentalistów w Afganistanie. W 2009 roku administracja Baracka Obamy podwoiła liczbę żołnierzy USA pod Hindukuszem, wysyłając tam około 21 tys. dodatkowych żołnierzy.
Źródło: Dziennik.pl