Tym razem wojskowa CASA wynajęta przez policję zrobiła kurs z Madrytu przez Paryż. W sumie w tamtejszych aresztach uzbierało się kilkunastu Polaków, których trzeba było przewieźć do kraju i tu osądzić. Skala ucieczek przestępców z Polski urosła na tyle, że ich transport to poważny cios dla policyjnego budżetu.
"Wcześniej woziliśmy podejrzanych lotami rejsowymi. Ale to wymaga kupna przynajmniej trzech biletów: tam i z powrotem dla konwojenta i jednego dla przestępcy" - mówi Robert Horosz z Komendy Głównej Policji. "Wynajmując samolot od wojska mamy za jednym zamachem kilkanaście sprowadzonych osób i kilkanaście razy mniejszy koszt w przeliczeniu na podejrzanego" - wylicza skrupulatnie Horosz.
We wczorajszym transporcie szczególnie cenny dla policji był Marcin M. pseudonim "Mysza". To szef mafii, która w latach 2003-2004 terroryzowała Trójmiasto wymuszając haracze i napadając na konwoje z pieniędzmi. "Mysza" poszukiwany był od czerwca 2007 roku Europejskim Nakazem Aresztowania. 6. czerwca zatrzymała go hiszpańska policja.
Źródło: Dziennik.pl